

Po pierwszych meczach rundy wiosennej gra Meblorza wyglądała bardzo dobrze, nie będzie więc przesadą stwierdzenie, że do Słupcy wybieraliśmy się pozytywnie nastawieni. Cel był jasny- jako pierwszy zespół wygrać w tym sezonie na boisku SKP i dopisać kolejne punkty do ligowej zdobyczy. I tak by było, gdyby nie pewne 8 minut..
Spotkanie w początkowej fazie było wyrównane, z kilkoma, raczej niegroźnymi, sytuacjami dla obu drużyn. Z biegiem czasu inicjatywę przejmowali Meblorze, co poskutkowało bramkami. Najpierw w 33. minucie podanie od Szymona Piechockiego wykorzystał niezawodny Abel Abomsa, a parę minut później Krystian Antczak podwyższył prowadzenie. Do przerwy wszystko układało się po naszej myśli.
Problemy zaczęły się na początku drugiej połowy. Można było mieć wrażenie, że z szatni wyszła tylko jedna drużyna. Zupełnie zagubieni Meblorze nie mogli poradzić sobie z atakami gospodarzy. 8 minut, 3 strzały, 3 gole. Brak koncentracji, bierność w obronie i z dwubramkowego prowadzenia przyszło naszym zawodnikom odrabiać straty. Na szczęście ostatnie trafienie SKP otrzeźwiło Meblorzy i powoli zaczęli wracać do gry. W 71. minucie Kacper Vogel doprowadził do wyrównania. Pod koniec spotkania tych sytuacji było jeszcze kilka, jednak każdy ze strzałów był niecelny.
Ostatecznie nie udało nam się zdobyć twierdzy Słupca. I choć przez długi czas mieliśmy kontrolę nad wydarzeniami na boisku, to jednak kilka minut dekoncentracji kompletnie zniweczyło plan na ten mecz. Cieszyć trzeba się jednak z tego, że udało nam się doprowadzić do remisu i wrócić do Swarzędza chociaż z jednym punktem.
Po meczu głos zabrał drugi trener Meblorza, Tomasz Rykaczewski: Jesteśmy na siebie źli, bo daliśmy sobie strzelić trzy bramki w osiem minut. Nie zmienia to jednak naszego nastawienia, budujemy wciąż DNA zwycięzcy. Dziękujemy za świetne wsparcie licznej publice ze Swarzędza. Doping mimo niekorzystnego wyniku, dał wiatru w żagle naszym zawodnikom udało się wrócić ze Słupcy z jednym punktem.
Zespół spadł na 3. miejsce w tabeli.
Kolejna szansa na zdobycie punktów już w najbliższą sobotę. W Gruszczynie Meblorze podejmą zespół Polonusa Kazimierz Biskupi.
