

W minioną sobotę zawodnicy Meblorza Swarzędz wybrali się do Strzałkowa, gdzie zmierzyli się z tamtejszym Polaninem. Rywale w tym sezonie prezentują się całkiem nieźle, walcząc o górną część tabeli.
Spotkanie, patrząc na statystyki, było dość wyrównane. O wyniku zadecydowała skuteczność. Meblorze oddali więcej celnych strzałów, a gdyby dopracowali ostatnie podanie, zapewne strzeliliby więcej bramek. Wynik otworzył w 22. minucie Mateusz Lechowicz i pomimo kilku sytuacji, było to jedyne trafienie w pierwszej połowie.
Po przerwie swarzędzanie mocniej ruszyli do ataków. Przy niemal wszystkich zagraniach za obrońców sędzia asystent sygnalizował spalonego, choć w niektórych sytuacjach było widać gołym okiem, że napastnicy Meblorza byli dobrze ustawieni w momencie podania. Te decyzje pozbawiły swarzędzan kilku sytuacji sam na sam z bramkarzem oraz szans na zdobycie bramki. Prowadzenie udało się podwyższyć dopiero w 77. minucie, kiedy to Martin Woroch trafił do siatki rywali i ustalił wynik
Po meczu o parę słów poprosiliśmy strzelca drugiej bramki, Martina Worocha: Wygrywamy 2:0 i oczywiście cieszymy się z tego wyniku, bo od początku chcieliśmy narzucić swój rytm i kontrolować mecz. Tworzyliśmy sytuacje, dobrze budowaliśmy akcje i szczerze mówiąc, wynik mógł być jeszcze wyższy. Brakowało nam tylko lepszego ostatniego podania albo chłodnej głowy pod bramką. Trzeba jednak oddać, że przeciwnicy też potrafili stworzyć kilka groźnych akcji. Dobrze zareagowaliśmy w defensywie, byliśmy skoncentrowani do końca i dzięki temu zachowaliśmy czyste konto.
Dzięki wygranej Meblorze awansowali na 4. miejsce w tabeli.
Kolejne spotkanie rozegramy w najbliższą sobotę. W Gruszczynie, w derbowym spotkaniu, zmierzymy się z Liderem!
