
W minioną niedzielę zespół Meblorza podjął w Gruszczynie drugą drużynę Warty Poznań. Choć o zwycięstwo nie było łatwo, swarzędzanie dopisali kolejny komplet punktów do dotychczasowego dorobku i wskoczyli na fotel wicelidera.
Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy od pierwszych minut starali się narzucić swój styl gry. Ofensywne starania przyniosły oczekiwany skutek już w 18. minucie meczu. Do bramki Zielonych trafił Krystian Antczak. Kilka minut po objęciu prowadzenia kibice zgromadzeni w Gruszczynie byli świadkami kolejnej kluczowej sytuacji. Wychodzący na pozycję sam na sam z bramkarzem Kacper Vogel został sfaulowany przez defensora z Poznania. Sędzia nie miał wątpliwości i ukarał obrońcę Warty czerwoną kartką. Pomimo gry w osłabieniu, młodzi Warciarze prezentowali się bardzo dobrze, stawiając swarzędzanom twarde warunki. Gra mocno się wyrównała, a akcje błyskawicznie przenosiły się z jednego pola karnego pod drugie. Zarówno Meblorze, jak i ich rywale, regularnie dochodzili do groźnych sytuacji strzeleckich. W szeregach obu ekip brakowało jednak tego dnia skuteczności oraz odrobiny piłkarskiego szczęścia. Ostatecznie swarzędzanie utrzymali jednobramkową przewagę do końcowego gwizdka i dzięki kompletowi punktów awansowali na 2. miejsce w tabeli.
Po meczu o parę słów poprosiliśmy Patryka Bordycha: Z przebiegu meczu zasłużyliśmy na wygrana, dobrze weszliśmy w spotkanie, udokumentowaliśmy to strzelonym golem oraz sytuacja po której została pokazana bezpośrednia czerwona kartka. W drugiej połowie zabrakło podwyższenia wyniku co spowodowało że gra była chaotyczna i szarpana. Cieszy kolejny mecz na zero z tyłu i 3 punkty zdobyte z mocny rywalem. Jeszcze kilka kolejek przed nami i chcemy je wszystkie wygrać.
W przyszły weekend Meblorze pauzują. Kolejny mecz o punkty rozegrają 30. maja w Kole, gdzie na trudnym terenie zmierzą się z Olimpią.