Za nami runda jesienna, którą Meblorze zakończyli na 4. miejscu.
O ostatnich miesiącach, o meczach dobrych i słabszych, o okresie przygotowawczym i o tym kto wiosną będzie najmocniejszy- zapraszamy na krótki wywiad z trenerem, Łukaszem Goińskim.
- Rundę jesienną Meblorze zakończyli na 4. miejscu. Z jeden strony jest niedosyt, bo jednak wiosną będzie trzeba odrabiać straty, z drugiej zaś wciąż pozostajemy w grze, a potencjał w zespole jest ogromny. Jak minioną rundę ocenia trener, Łukasz Goiński?
Na wstępie chciałbym podkreślić, że tekst pisany nie oddaje emocji i możliwe, że nie będę mógł właściwie przekazać tego, czego w tekście nie da się odczytać. Nie czuje niedosytu, bo sytość kojarzy mi się ze złą cechą. My wiemy gdzie popełniliśmy błąd, wiemy jak go poprawić. Natomiast z potencjałem zespołu się zgodzę, jednakże potencjał nie zdobywa punktów, a raczej konsekwencja i praca. Oceniając rundę uważam, że mamy dużo deficytów w grze oraz idąc dalej w zdobyczy punktowej. Przestrzeń do poprawy jest duża i będziemy starali się być jeszcze lepsi w następnej rundzie.
- Spójrzmy na tabelę: czwarte miejsce, cztery punkty straty do drugiego miejsca, osiem punktów do lidera. Wygląda to niemal identycznie jak w zeszłym roku, z tą różnicą, że wtedy do liderującego Górnika Konin traciliśmy siedem punktów. Jak wiemy, wtedy strat nie udało się odrobić. Jaki plan ma trener żeby tym razem było inaczej?
Porównywanie tych dwóch sezonów wprowadza w pewnego rodzaju pułapkę, po pierwsze jest jedna drużyna więcej co oznacza 2 spotkania więcej w sezonie, a tak naprawdę przez pauzę, tworzy to gotowość przez dłuższy okres czasu niż to było rok temu. Choć na pierwszy rzut oka, można by znaleźć podobieństwa to ja uważam, że to kompletnie inny sezon. Plan mamy, ta gotowość i mały margines błędu powoduje pełną emocji nadchodzącą rundę, która moim zdaniem będzie trzymać w napięciu wszystkich do ostatniej kolejki.
- Kolejny sezon rozpoczynamy źle- dwa mecze, dwie porażki i już od początku musimy gonić żeby być w czołówce. Wiemy, że w poprzednich sezonach brakowało tych punktów straconych już na początku sezonu. Czym spowodowane są te kiepskie starty?
Jeżeli chodzi o zdobycz punktową to faktycznie zaczęliśmy źle, ale jeśli chodzi o grę i założenia to były dobre spotkania. Dzieliły te dwa spotkania tylko dwa dni, ale uważam że to były dobre mecze w naszym wykonaniu poza tym, że nie udało nam się zdobyć punktów. Czym są spowodowane kiepskie starty? W tym przypadku czynniki mniej zależne od nas zadecydowały o takim starcie, mnie bardziej bolą spotkania w których traciliśmy kontrolę nad spotkaniem i finalnie też straciliśmy punkty to są spotkania z Kłosem Zaniemyśl oraz z Olimpią Koło.
- Później Meblorze zaczęli regularnie punktować, aż do meczu z Olimpią Koło. Po drodze zdarzyły się jeszcze remisy ze Stellą i Kłosem, ale też zwycięstwa z UKS-em Śrem i Pompą Team. Na koniec wygrana z niepokonaną wcześniej Avią. Który z meczów minionej rundy określiłby trener jako najlepszy, a który jako najgorszy w naszym wykonaniu?
Dużo było spotkań dobrych i ciężko sklasyfikować ten najlepszy. Mentalnie gdzie pokazaliśmy charakter to najlepsze był mecz z rezerwami Warty Poznań, taktycznie najlepsze było spotkanie z UKS-em Śrem, ale każde zwycięstwo było najlepsze bo zbliżało nas do celu jakie sobie wyznaczyliśmy. Jeżeli chodzi o najgorsze spotkanie to kilka takich spotkań było i nie zawsze były to spotkania przegrane, uważam że zagraliśmy najsłabiej z Kłosem Zaniemyśl, ale kiepskie spotkania były z Polaninem Strzałkowo i Avią Kamionki, które zakończyły się naszymi zwycięstwami.
- Warto też wspomnieć o dobrej postawie w strefowym Pucharze Polski. Drugi raz w naszej historii dotarliśmy do półfinału, drugi raz niewiele zabrakło żeby być w finale.
Występ w Pucharze Polski jest efektem długoterminowej pracy i ciągłej poprawie rywalizacji w drużynie, która jako klub staramy się realizować w każdym okienku transferowym. Mieliśmy chyba najtrudniejszą drabinkę czy „drogę”, a i tak udało nam się dotrzeć do półfinału. Każda runda powodowała, że mieliśmy więcej zawodników w rytmie meczowym, niestety przez to też zmniejszała nam się ilość jednostek treningowych. Niestety fakt, że musieliśmy mecz półfinałowy rozegrać dość wcześnie co sprawia problem dla osób amatorsko grających w piłkę nożna, stało się to jednym z kilku powodów i czynników, że ten mecz nam nie wyszedł i nie było nam „pisane” zagrać w finale.
- Teraz przed zawodnikami i sztabem zasłużony odpoczynek. Kiedy Meblorze wrócą do treningów i jak wyglądać będzie okres przygotowawczy? Czy może trener zdradzić już jakieś szczegóły?
Okres przygotowawczy zaczniemy 19 stycznia, w planach mamy wdrożenie kilku aspektów taktycznych i chcemy poprawić własne deficyty. Ufam w ten proces, mam nadzieje że to podniesie naszą jakość gry. Zaplanowaliśmy większą ilość treningów oraz trzy gry kontrolne z przeciwnikami z wyższych lig.
- To na koniec jeszcze pytanie o rundę rewanżową: kto, według trenera, będzie najgroźniejszy wiosną. Niemal perfekcyjna Avia? Nieobliczalna Pompa? Solidny UKS, który pod koniec rundy złapał chyba małą zadyszkę? A może ktoś z dalszych miejsc?
Nie chcę, żeby kibice i osoby zainteresowane odebrał to jako aroganckie stwierdzenie, ale my będziemy pracować i robić wszystko żebyśmy to my byli najgroźniejsi i najlepsi. Natomiast rozumiem pytanie, perfekcyjny, solidny i regularnie punktujący zespól będzie prawdopodobnie zwycięzcą tej ligi. Wszystkie wyżej wymienione drużyny mają na to szanse i możliwości aby tego dokonać ale ja osobiście nie obawiam się nikogo, podtrzymuje wcześniej wypowiedziane słowa, że wszystko się rozstrzygnie w ostatniej kolejce
Dziękuję bardzo i do zobaczenia wiosną.







































