Koniec przygody z Pucharem Polski

Gdyby ktoś w sierpniu tego roku, jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, powiedział nam, że z Pucharu Polski odpadniemy dopiero po rzutach karnych w półfinale to mielibyśmy go za wyjątkowego optymistę. Bardzo dobra oraz przede wszystkim stabilna forma doprowadziła Meblorza nie tylko na fotel lidera w lidze, ale także niemal na szczyt pucharowej drabinki. 

Tegoroczną edycję rozpoczęliśmy 13 sierpnia meczem przyjaźni z Maratończykiem Brzeźno. Spotkanie to było atrakcyjne przede wszystkim dla kibiców. Widowisko bogate w bramki, których łącznie padło 8, zakończyło się zwycięstwem Meblorza.
W drugiej rundzie przyszło nam się zmierzyć z Pogonią Książ Wielkopolski, co szczególnie musiało ucieszyć fanów obu zespołów, którzy przyjaźnią się od czasu wspólnych występów w Serie A. Spotkanie nie stało na wysokim poziomie, a o awansie zdecydowała bramka Michała Nowaka w doliczonym czasie gry.
1/16 finału przyniosła nam jedno z najbardziej emocjonujących spotkań. Juniorzy TPSu Winogrady postawili wysoko poprzeczkę. Grali odważnie, ambitnie, a szybkością i zdecydowaniem napsuli krwi naszym zawodnikom. Ostatecznie górą było doświadczenie. Meblorz pokonał TPS 4-3 i zameldował się w 1/8 finału.
Kolejnym krokiem w naszej podróży do półfinału było spotkanie z Wartą Śrem. Rywale narzucili naprawdę ciężkie warunki, objęli prowadzenie jeszcze w pierwszej połowie i nie oddali go aż do 79 minuty. Wtedy to bramkę na 1-1 strzelił Kacper Sobota, natomiast dwie minuty później fantastycznym strzałem z rzutu wolnego wynik ustalił Kamil Czaplicki.
W ćwierćfinale trafiliśmy na zespół z którym kilka dni wcześniej rozegraliśmy spotkanie ligowe- Avię Kamionki. Mimo, że Meblorz pierwszy strzelił bramkę i kontrolował przebieg spotkania, to na przerwę schodził z wynikiem 1-1. W drugiej połowie zawodnicy poprawili skuteczność i po dwóch kolejnych bramkach wywalczyli awans do półfinału.
Spotkanie z Błękitnymi Wronki było bardzo wyrównane. Wynik otworzył Mateusz Szymkowiak, ale goście wyrównali jeszcze przed przerwą. Na początku drugiej połowy wyszli na prowadzenie i utrzymali je do 85 minuty. Wtedy sędzia główny podyktował rzut karny za zagranie piłki ręką, który skutecznie egzekwował Tomasz Filusz i o awansie do finału miał rozstrzygnąć konkurs jedenastek. Na tym polu skuteczniejsi okazali się goście i to oni zmierzą ze Stellą Luboń w finale okręgowego Pucharu Polski.

Wyniki:
Maratończyk Brzeźno  3-5  Meblorz Swarzędz
Pogoń Książ Wielkopolski  0-1  Meblorz Swarzędz
TPS Winogrady juniorzy  3-4 Meblorz Swarzędz
Meblorz Swarzędz 2-1 Warta Śrem
Avia Kamionki 1-3 Meblorz Swarzędz
Meblorz Swarzędz  2-2 (3-4)  Błękitni Wronki

24. Meblorzy wystąpiło w tych rozgrywkach Pucharu Polski. We wszystkich meczach zagrało tylko dwóch- Kamil Czaplicki i Maciej Kmieciak. Swarzędzanie strzelili 17 bramek, a najbardziej skuteczny był Kacper Sobota.
Bramki dla Meblorza:
4- Kacper Sobota
3- Filip Rogorzyński
2- Tomasz Filusz, Łukasz Goiński, Michał Nowak
1- Piotr Babuszkiewicz, Kamil Czaplicki, Patryk Niemczyk, Mateusz Szymkowiak
Najlepszymi asystentami byli natomiast Filip Rogorzyński oraz Michał Nowak, którzy po 3 razy zaliczyli ostatnie podanie.

Nasi zawodnicy pokazali charakter, niesamowitą wolę walki oraz determinację. W każdym spotkaniu grali do końca, co niejednokrotnie przełożyło się na odwrócenie wyniku na naszą korzyść. Występ w tej edycji Pucharu Polski pokazał jak świetną drużynę zbudował trener Ludwiczak. Panowie, ogromne gratulacje!
Dziękujemy!

OLE SUPER MEBLORZE!